Archive for 30 kwietnia 2018

Jadę do Białegostoku,…

Jadę do Białegostoku, rosyjska playlista na spotify włączona XD Będę dla was ( ͡° ͜ʖ ͡°) pisać jak dojadę #heheszki #bialystok #podroze Czytaj dalej...

Ostatnio jakiś mireczek…

Ostatnio jakiś mireczek chwalił się, że odwiedza miejsca ze znanych filmów. Dzisiaj na #facebook wyskoczył mi post. Ciekawi mnie czy mireczek wyraził zgodę na użycie jego zdjęć. Jeśli faktycznie są jego. #podroze #wycieczki #film #podrozujzwykopem Czytaj dalej...

Witajcie, W pierwszej…

Witajcie, W pierwszej kolejności chciałbym się z Wami serdecznie przywitać. Może to się wydać dziwne w dobie internetu, ale nie znałem wcześniej tego forum. Z tej racji jestem „raczkującym Wykopowiczem” i znam tylko niewielką część i funkcję wykopu. Do sedna: Jutro (1.03.2018), w godzinach wczesnorannych wymieram się na wycieczkę rowerową na mazury. Wyruszam w okolicy 5 rano, skoro świt, albo kilka minut przed ;) z Trzyciążą. Jeżeli byłby ktoś chętny przejechać ze mną kawałek, bądź jechać do samego Mrągowa to zapraszam. Mogę wyruszyć również z Krk, godzina startu jest również możliwa do modyfikacji. Planuję przejechać koło 300km Trzyciąż bądź Kraków – Warszawa, tempo 23-26km (zobaczymy co z wiatrem). Nocleg Środa (2.03.2018) Warszawa – Mrągowo. około 250km Dwa dni relaksu na mazurach. Sobota i niedziela powrót. Gdyby ktoś był zainteresowany, potrzebował więcej informacji zapraszam do kontaktu. #rower #rowerowykrakow #podroze #podrozerowerowe #ruszkrakow #szosa Czytaj dalej...

Czasem warto wyjść z piwnicy…

Czasem warto wyjść z piwnicy ( ͡° ͜ʖ ͡°) #podroze #podrozujzwykopem #alpy i tak trochę #skyrim :D Czytaj dalej...

Polecam Gruzję na wakacje. To…

Polecam Gruzję na wakacje. To mówiłam ja – seledynowa. #podrozujzwykopem #gruzja #podroze Czytaj dalej...

#vancouver, a most prawie jak…

#vancouver, a most prawie jak Golden Gate Bridge z San Francisco ;) #kanada #podroze #fotografia #azylboners #podrozujzwykopem #ciekawostki źródło: http://tropimyprzygody.pl/ Czytaj dalej...

Jeśli wam też zdarza się…

Jeśli wam też zdarza się marzyć, by rzucić to wszystko i wyjechać w Biesz… na Seszele, to mój wpis jest właśnie dla was! (ʘ‿ʘ) Polecane noclegi, cennik i o czym warto pamiętać – a wszystko to w organizacji na własną rękę. Czytajcie dalej: tutaj #thegirlcontent #podroze #podrozujzwykopem #seszele #mikroreklama Czytaj dalej...

Aperol to dobry alkohol….

Aperol to dobry alkohol. #podroze #wlochy #mediolan Czytaj dalej...

Widok z Merapi (2917 m…

Widok z Merapi (2917 m n.p.m.), niedaleko Yogyakarty, Inodezja Udało mi sie dziś wejść trzeci poważny wulkan w życiu (po Fuji w Japonii i Rinjani na indonezyjskiej wyspie Lombok). Dla mnie to był nie lada wyczyn bo kondycję mam dość kiepską. Wyprawa zaczęła sie wczoraj o 22, kiedy przyjechał po mnie bus. Wcześniej udało mi się zdrzemnąć jakąś godzinę. Po północy byliśmy pod górą. Równo o pierwszej w nocy w sumie ok 20 osób ruszyliśmy w górę. Było kilkanastu turystów z Europy, Australii i trochę Azji oraz 5 przewodników. Po kilku godzinach trudnej jak dla mnie wspinaczki pod dość stromą górę udało się praktycznie zdążyć na szczyt na wschód Słońca. Następnie ciężki powód na dół, ponad 2 godziny w ciasnym busie i po 13 dzisiaj byłem z powrotem w hotelu. Po czym spałem jak zabity 6 godzin i przed chwilą wstałem. Merapi to jeden z najaktywniejszych wulkanów. Regularnie dochodzi do erupcji. Ostatnia duża erupcja miała miejsce w 2010 roku, kiedy zginęło 100 osób a 100 tys. zostało ewakuowanych. Wg tego co mówił przewodnik po wybuchu szczyt całkowicie się zmienił i sam wulkan zmienił wysokość o kilkadziesiąt metrów. Pozdro dla użytkownika @jesionka za natchnienie na wejście na wulkan tym wpisem. Na zdjęciu widać Merbabu, sąsiednią górę, na którą też myślałem wejść, ale tak mnie ta dzisiejsza wyprawa wymęczyła że nie dam rady tym razem. W komentarzu jeszcze parę zdjęć. #ciekawostki #podroze #podrozujzwykopem #gory #azja #indonezja Czytaj dalej...

Hejka, Ciekawy citybreak na…

Hejka, Ciekawy citybreak na koniec nadchodzącego miesiąca! 3 DNI W OSLO W MAJU OD 664 ZŁ! (LOT + NOCLEGI) Pamiętajcie tego typu wypad do dowolnego miejsca na świecie w dowolnym terminie możemy zorganizować za Was – wystarczy, że wypełnicie nasz formularz kontaktowy! Nie przegapcie żadnej okazji, zapisując się na naszą mirkolistę! Do następnego! ( ͡° ͜ʖ ͡°) #breakplan #podroze #podrozujzwykopem #tanieloty #promocje #okazje #turystyka #taniepodrozowanie #cebuladeals Gdańsk #citybreak #oslo #norwegia Czytaj dalej...

Samochodem na dziko pod namiot – jak szukać noclegów i co należy wiedzieć

Samochód i namiot to coś co daje duże poczucie wolności. Ten styl podróżowania nie jest przeznaczony dla każdego i ma swoje wady, daje jednak ogromne poczucie wolności i niezależności. W artykule sporo zdjęć i trochę praktycznych rad. Czytaj dalej...

Przebiegłem dzisiaj 10 km,…

Przebiegłem dzisiaj 10 km, zrobiłem 30 długości basenu, trzy sesje w saunie i kilka serii na płaskiej i modlitewniku. Po co? A no właśnie po to. Nie ma nic lepszego niż oka, czyli zupa ze świeżego surowego łososia z mlekiem kokosowym w Polinezji Francuskiej oraz czosnkowy kebab na grubym i Laleczki z kija na Podlasiu. Właź we mnie ty pyszny sukinsynu. PS a zapowiadane nowe opowiadanko pt. „Rasizm ASAP”, tym razem omawiające ciekawe incydent na styku władzy, polityki i… marketingu w Afryce, również zdążyłem dokończyć w międzyczasie i jutro rano będzie na Mirko, także stej tjunt. #wanderlust – tag z moich podróży i opowiadanek. #foodporn #kebab #podroze #podlasie #piwo #tworczoscwlasna Czytaj dalej...

-27/62 Zostało już tylko 27…

-27/62 Zostało już tylko 27 dni do opuszczenia domowych progów i wyruszenia w autostopowy trip na Woodstock (PolAndRock). Trip od dupy strony bo przez Hong Kong z którego 26.07 wylatuję do Londynu. Po drodze Litwa, Łotwa, Rosja (jak dostaniemy wizy ), Mongolia i Chiny czyli 11000km +-2000km(raczej plus) do pokonania w 62 dni przez przeróżne ścieżki – od równiutkich autostrad w Chinach przez całkowity brak dróg w mongolskim stepie. Do zaliczenia Moskwa, Syberia, Bajkał, pustynia Gobi, Pekin, niezliczone chińskie metropolie oraz mnóstwo innych atrakcji. Po przylocie ostatnie 2000km z Londynu na Woodstock, oczywiście stopem! Przygotowania są na ostatniej prostej – wizy się robią, ekwipunek prawie skompletowany, szczepienia także poszły w żyłę, mama się jedynie trochę boi i cały czas próbuję mnie przekonać bym nie jechał – decyzja już stety zapadła. ( ͡° ͜ʖ ͡°) A teraz czas na #rozdajo. Wśród plusujących wylosuję jedną osobę której wyślę pocztówkę z Pekinu czy Ułan Bator, do wyboru do koloru. Losowanie odbędzie się 30.05 gdy znajdę chwilę czasu. To wyprawa mocno low-costowa więc jeżeli ktoś chciałby dostać pocztówkę z Azji i przy okazji pomóc mi w przeżyciu to za drobną kwotę(15zł) wyślę takiej osobie kartkę skąd tylko zechce – szczegóły na priv. Bylibyście zainteresowani bym co jakiś czas skrobnął krótki wpis ze zdjęciem z wyprawy? #podroze #podrozujzwykopem #woodstock #autostop Czytaj dalej...

Dziś przygotowaliśmy dla Was…

Dziś przygotowaliśmy dla Was kilka propozycji aktywnego, górskiego wypoczynku. Urlop wcale nie jest czasem, który trzeba spędzić wylegując się na gorących piaskach Gran Canarii. Bo choć w samym plażowaniu nie ma absolutnie nic złego, aktywny wypoczynek jawi się tu jako realna i ciekawa alternatywa, szczególnie gdy całe dnie przesiadujemy bądź to harując w korpo, bądź to pisząc kolejną pastę. Gdy pragniemy przyjemnie się zaktywizować, przeżywając jednocześnie wizualną ekstazę, ratuje nas właśnie treking. Bo przecież gór w Europie nigdy nie zabraknie. MASCA Zaczynamy od wąwozu, którym nie pogardzą ci z Was, dla których wylegiwanie się na plaży pozostaje nieodłączną częścią wakacji. Wąwóz Masca znajduje się na Teneryfie – jednej z Mekk polskiego (i europejskiego) ruchu wakacyjnego. Sama trasa rozciąga się na długości 4,5 kilometra, prowadząc z malowniczej wioski Masca w dół wąwozu, aż do osamotnionej plaży zewsząd otoczonej klifami. Tam będziemy mogli się poczuć jak prawdziwi piraci z Karaibów (choć to przecież „tylko” Kanary). Cała trasa jest zjawiskowa, non stop ukazując nam filmowo-bajkowe kadry. Zasadniczo istnieją dwie możliwości powrotu: trzeba albo znów pokonać 600 metrów przewyższenia do wioski, albo statkiem odpłynąć w siną dal (tę drugą opcję trzeba jednak wcześniej załatwić: koszt transportu do Los Gigantes to około 10 Euro). Na szlak najlepiej wybrać się latem (w czasie deszczów zamienia się on w jeden wielki potok), pamiętając oczywiście o odpowiednim sprzęcie. Uczciwie trzeba również przyznać, że jest to jedno z popularniejszych miejsc Teneryfy, więc na samotną wędrówkę raczej nie mamy co liczyć. SCHAFBERG Czas przejść na prawdziwie górskie szlaki (i to z przytupem, bo w najwyższe góry Europy). Czytaj dalej...