Mireczki i Mirabelki! Jak…

Mireczki i Mirabelki! Jak niektórzy z Was wiedzą, mam swój tag, #podrozemateoaka. Poza podróżami interesuję się mocno dawnymi baśniami i opowieściami ze świata. Dawne baśnie kojarzą nam się z pozytywnymi historiami, Alladynami czy Sindbadem, podczas gdy te opowieści często wyglądają w oryginale zupełnie inaczej – dla przykładu, Księga tysiąca i jednej nocy wypełniona jest seksem i przemocą, co współcześnie zostało wycięte, bo stwierdzono, że opowieści te niosą przesłanie i będą dobre dla dzieci. Wiele wspaniałych baśni, np. chińskich nie jest za to znana w ogóle…

Tworzę nowy tag, #opowiescimateoaka, w którym co jakiś czas będę przedstawiać dawne baśnie.

Na początek spójrzmy na wspomnianą Księgę tysiąca i jednej nocy. Czym w ogóle jest ta księga? Mimo że kojarzy się ze światem arabskim i islamem, w rzeczywistości jest dużo starsza. Większość baśni to staroindyjskie opowieści z czasów przedmuzułmańskich. Potem pojawili się wyznawcy Allaha, którzy dotarli w końcu do Indii, gdzie poznali te przekazywane ustnie baśnie. Z czasem trafiły one do irackiego Bagdadu, centrum ówczesnego świata arabskiego, gdzie nastąpiły pierwsze próby wyboru, redakcji i ich spisania. Stały się one bardzo popularne. W okolicach XV-XVII wieku baśnie dotarły do Egiptu, gdzie przeszły największe przeobrażenie – opowiadacze i kolejni redaktorzy dorzucili do zbioru arabskie akcenty i lokalne opowieści. W XVIII wieku księga trafiła z Egiptu do Europy. Dobrym wydaniem nie robionym pod dzieci jest zbiór wydany przez Państwowy Instytut Wydawniczy w czasach poprzedniego ustroju.

Mimo że baśnie z Księgi tysiąca i jednej nocy dotyczą najróżniejszych, niezwiązanych ze sobą spraw, cała księga połączona jest fabułą, która zawarta jest w prologu. Wszystko zaczyna się od Opowieści o królu Szahrijarze i królu Szachzamanie oraz o królowej Szeherezadzie.

Opowieść o królu Szahrijarze i królu Szachzamanie – prolog Księgi tysiąca i jednej nocy
W starożytnych Indiach był sobie król, który miał wspaniałe królestwo pełne szczęśliwych mieszkańców. Miał ten król dwóch synów – Szahrijar (starszy) i Szachzaman (młodszy). Król dopełniając swojego żywota podzielił królestwo na dwie części i przekazał je synom, którzy mieli od tej pory własne królestwa. Na szczęście okazali się dobrymi władcami i wciąż kochali siebie nawzajem, a oba królestwa w zgodzie i przyjaźni rosły w siłę. Bracia, pochłonięci pracą nie widzieli się wiele lat. W końcu starszy brat uznał, że najwyższa pora spotkać się z bratem i zaprosił go do siebie do królestwa. Zadowolony z zaproszenia brat wyruszył do sąsiedniego królestwa. Po kilku godzinach podróży zorientował się, że zapomniał wziąć ze swojej komnaty kryształowy kamień, prezent dla brata. Wrócił szybko na zamek i wszedł do swojej komnaty, gdzie zastał swoją żonę z kochankiem. Poruszony zabił ją i jej kochanka, wziął kamień i wyruszył do brata.

Po dotarciu do sąsiedniego królestwa i wizycie ze starszym bratem, Szachzaman był w depresji i nie potrafił się cieszyć z tej wizyty. Odmówił starszemu bratu wypadu do lasu na polowanie wobec czego starszy brat, Szahrijar wyruszył na polowanie sam. Gdy nie było go na zamku, młodszy brat podejrzał, jak żona jego brata puszcza się z wieloma swoimi niewolnikami. Uleczyło to jego serce, poczuł, że nie straszne są jego troski, kiedy inni mają gorzej.

Gdy starszy brat wrócił z polowania zorientował się, że Szachzaman ma świetny humor. Chciał wiedzieć dlaczego, ale brat milczał i nie chciał mu powiedzieć. Po wielu godzinach wiercenia dziury w brzuchu w końcu powiedział mu, czego był świadkiem. Następnego dnia bracia udali, że jadą na polowanie, a w rzeczywistości przyczaili się i śledzili żonę, która znowu się puszczała. Bracia stwierdzili, że nie nadają się do życia w takim zakłamanym świecie, porzucili wszystko i bez słowa wyruszyli w świat.

Po wielu tygodniach wędrówki spotkali dżina, który więził w pudle kobietę. Gdy dżin zasnął, udało im się zakraść i porozmawiać z niewolniczką. Okazało się, że taki los spotkał kobietę za to, że dżin zorientował się, że zdradziła go łącznie z prawie 700 mężczyznami. Młodzi królowie stwierdzili, że nie ma co się martwić swoimi problemami, skoro zawsze znajdzie się ktoś, kto ma dużo gorzej i musi z tym żyć. Wrócili do swoich królestw.

Po powrocie starszy z braci, Szachrijar zabił swoją żonę i jej niewolników. Wpadł na pomysł, aby od tej pory, celem uniknięcia zdrady, każdej nocy brać z królestwa dziewicę z którą się prześpi, a potem każe ją zabić. I tak sobie życie w królestwie trwało, król codziennie bzykał inną dziewicę i słał ją po wszystkim na śmierć. W końcu, po trzech latach w królestwie zaczęło brakować kobiet. Wezyr, przydupas króla, otrzymał polecenie przyprowadzenia kolejnej dziewicy, jednak nie znalazł żadnej. Wtedy odezwała się do niego jego córka, Szeherezada, która chciała uwolnić kobiety od dalszej śmierci z rąk króla. Zaproponowała ojcu, żeby zaprowadził ją królowi. Wezyr nie chciał tego robić, ale w końcu córka namówiła go do tego.

Nie wiedział, że Szeherezada miała swój plan… Była bardzo oczytana i znała wiele historii, anegdot i opowieści z okolic i ze świata. Stwierdziła, że po seksie zacznie królowi opowiadać znane przez siebie historie – jeżeli zainteresuje króla, to opowieści zna tyle, że będzie mogła opowiadać je całymi nocami, dzięki czemu uda jej się wybawić kobiety od śmierci.

Szeherezada trafiła do króla i po namiętnym stosunku, z trwogą złapała oddech i zapytała, czy król zna opowieść o ośle, wole i gospodarzu…

Tak zaczyna się Księga tysiąca i jednej nocy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#opowiescimateoaka #podrozemateoaka #podroze #gruparatowaniapoziomu

PS. Aby lepiej się czytało i było krócej, niektóre rzeczy skróciłem, uprościłem
PS 2. Jeżeli będzie zainteresowanie to na dniach będzie opowieść właśnie o ośle, wole i gospodarzu, która jest absolutnie fantastyczna 😉

Comments are closed.