Moja ulubiona piosenka. Za…

Moja ulubiona piosenka. Za każdym razem, gdy ją słyszę wyobrażam sobie, że mieszkam na Hawajach. Pomimo, że nigdy tam nie byłem, a nasza kultura różni się w znacznym stopniu od tamtejszej to czuję dziwną więź i tęsknotę do miejsca w którym nigdy nie byłem. Chciałbym kiedyś tam zamieszkać i wierzę, że się to uda. Zapisałem się już do losowania zielonej karty, a numer zgłoszenia zapisałem na dolarze, który noszę w portfelu i wydam go dopiero jak uda mi się być na Hawajach (ʘ‿ʘ) Trzymajcie kciuki #hawaje #marzenia #podroze #usa

Comments are closed.